Menu Zamknij

Kategoria: Jak zacząć?

Certyfikacja z Google Cloud? To żaden problem! [Wideo]

Ostatnimi czasy temat certyfikacji jest bardzo często poruszany. Zwłaszcza chmurowych. A biorąc pod uwagę ostatnie newsy związane z centrum danych Google w Polsce, to certyfikacja GCP jest naprawdę „gorącym” tematem.

Jeżeli się tym interesujesz, to idealnie się składa! 🙂 Mam coś, co może Ci pomóc.

Zapraszam Cię do poznania się z krótką recenzją spotkania grupy GDG Cloud Poznań, na którym miałem okazję dzielić się doświadczeniem i prezentować swoje przemyślenia w kwestii certyfikacji.

Bardzo wartościowym elementem spotkania był panel dyskusyjny z ekspertami z branży. Samo spotkanie składało się z kilku części:

  1. Wprowadzenie
  2. Moja prezentacja dotycząca certyfikatów [6:15]
  3. Przedstawienie ścieżek certyfikacyjnych Google – [22:50]
  4. Panel dyskusyjny [41:00]

Zastanawiasz się, czy warto robić certyfikaty IT? Poznaj różne opinie

Na ostatni wpis w tym roku wybrałem coś lżejszego. Nie będziemy zagłębiać tajników technologicznych, ale odpowiemy sobie na pytanie, które dostałem od Was – czy warto robić certyfikaty.

Czas ku temu jest idealny, bo na początku grudnia z powodzeniem podszedłem do egzaminu na certyfikat: Google Cloud Professional Data Engineer. Można więc powiedzieć, że temat jest mi bliski.

Chciałbym Ci przedstawić, jak to wygląda z mojej perspektywy, czyli:

  • osoby, która sama certyfikaty zdobywa,
  • jest rekruterem technicznym, więc ocenia innych pod kątem wiedzy i doświadczenia,
  • osoby odpowiedzialnej za rozwój organizacji w szeroko pojętych technologiach związanych z przetwarzaniem danych.

Aby zaprezentować jeszcze szerszą perspektywę, to poprosiłem o opinię dwie osoby z firmy GFT, z którą jestem związany. Na tytułowe pytanie pomoże nam odpowiedzieć: Aleksandra Kujawa (Talent Acquisition Manager, czyli szefowa działu odpowiedzialnego za pozyskanie najlepszych ludzi z rynku) oraz Maciej Paszta (Executive Delivery Manager, osoba odpowiedzialna za kluczowych klientów w firmie).

Od zera do bohatera #1: Zrozum dane, które przetwarzasz. Przykład z życia

Jest to pierwszy artykuł z serii Od zera do bohatera. W tej serii chciałbym trochę wprowadzić Cię w świat przetwarzania danych. Całość ubieram w serię artykułów, które będą przeplatane innymi wpisami, ale dzięki temu łatwo będzie Ci odnaleźć całą serię na blogu.

W samych artykułach będę bazował zarówno na swoim doświadczeniu, jak i tym, czego aktualnie się uczę. Wierzę, że te kilkanaście lat zaowocowało wypracowanymi, dobrymi praktykami wyniesionymi z „placu boju” 🙂

Na pewno potrzebujemy trochę wprowadzenia (niezbędne minimum teorii), aby z czasem trochę „pobrudzić sobie ręce”, tworząc swoje przepływy danych.

Zacznijmy od przykładu – co się dzieje, gdy nie rozumiesz danych, które przetwarzasz.

22 zagadnienia, które pomogą Ci zrozumieć technologie chmurowe

Korzystasz z Google Drive, Dropbox, a może OneDrive? Super! To technicznie rzecz ujmując, korzystasz z bardzo modnej technologii, czyli chmury obliczeniowej (ang. Cloud Computing). A może korzystasz z więcej niż jednego rozwiązania? Jeżeli tak, to już jesteś na bieżąco z trendami w branży, ponieważ model Multicloud, gdzie korzystamy z więcej niż jednej chmury, zyskuje na popularności. Oczywiście w praktyce jest to trochę bardziej skomplikowane. Ale tylko trochę 🙂

O co chodzi z tą całą chmurą?

Kojarzysz pomysł samochodów, rowerów lub hulajnóg na minuty? Jeżeli tak to właśnie wyjaśniliśmy sobie główną ideę chmury 🙂 Dla osób, które nie miały okazji z takich usług korzystać, to krótkie wyjaśnienie. W większych miastach firmy udostępniają samochody, rowery, hulajnogi, które można wynająć za pomocą smartfona. Płacimy jedynie za wykorzystany czas i/lub kilometry (dodatkowo czasem pojawia się opłata początkowa).

Podobnie jest z chmurą publiczną, tylko zamiast pojazdów masz elementy systemu IT, takie jak infrastruktura, oprogramowanie, a nawet usługi. Idea polega na tym, abyś Ty, Twoja firma, Twój klient, nie musieli w to inwestować. Zamiast tego wszystko jest dostępne w jednym miejscu, a Ty płacisz jedynie za to co zużyłeś. Brzmi ciekawie, prawda?

Technologia to jedynie narzędzie. Opowieść z nagrodą Nobla w tle

Na początek disclaimer. W tym artykule przeczytasz moją opinię na dany temat. Bazuje ona na doświadczeniu, ale nie są to twarde fakty, a jedynie przemyślenia, więc proszę, miej to na uwadze.

Świat IT ewoluuje a wraz z nim umiejętności i kompetencje, które są niezbędne w tej pracy. Jeszcze parę lat temu było dużo osób, które specjalizowało się w danej technologii, natomiast obserwując rynek widać, że dzisiaj sama specjalizacja w jednym języku nie sprawi, że będziecie bardzo pożądani na rynku (z małymi wyjątkami).

Swoją karierę w dużej mierze opierałem o bazy i hurtownie danych. Ładnych parę lat temu zostałem zatrudniony jako Senior Oracle Developer. W firmie, w obszarach przetwarzania danych były jeszcze role takie jak: SQL Developer (specjalista od MS SQL Server) oraz ETL Developer – oczywiście na różnych poziomach zaawansowania: Junior, Regular, Senior oraz Technical Lead. I wiecie co? Moim zdaniem coraz mniej takich specjalizacji potrzeba na rynku. A czy tylko takich i skąd to wynika?

SQL – język angielski świata IT

Jeżeli jesteście na początku swojej drogi w IT lub pracujecie w tym świecie, ale po stronie biznesu i chcielibyście bardziej zaznajomić się z technologią i trochę „ubrudzić sobie ręce” to pewnie zastanawiacie się – od czego zacząć?

Mnogość technologii zaskakuje nawet osobę, która siedzi w branży kilkanaście lat. Świat IT jest ogromny, ale jeżeli zdecydujecie się zapoznać z technologiami przetwarzania danych to mam dla Was propozycję – zacznijcie od SQL-a… ale na nim nie kończcie.

Postaram się Was przekonać, że ten język Wam się przyda i jest niczym język angielski dla całego świata (z wszystkimi tego plusami i minusami).